18. Żywa technologia miłości
tłumaczenie maszynowe: ta tradycja nie opublikowała jeszcze tłumaczenia na Twój język
Miłość – Absolutna Bezwarunkowa Wieczna – to Najwyższa Rozkosz dostępna ludzkiej naturze. Miłość – to uczucie, to energia, to siła, Najwyższa Siła. Miłość – to źródło i pierwotna materia, z której składa się wszystko. Miłość – to najwyższa jakość wzajemnych relacji między ludźmi i w ogóle między wszelkimi istotami. Miłość – to Najwyższa Prawda. Miłość – to Bóg. Właśnie dlatego wszystkie nasze dążenia, wszystkie nasze pragnienia, wszystkie nasze myśli tak czy inaczej związane są z Miłością. Tak, rzadko zastanawialiśmy się nad źródłem tej Miłości i dlatego szukaliśmy jej w tym, co widziało nasze oko, czego dotykało ciało – w innych ludziach, we własnych dzieciach, w przyrodzie, w zwierzętach domowych, w jedzeniu i napojach, w seksie i rozrywkach, w różnego rodzaju przyjemnościach, wreszcie w pieniądzach, sławie i władzy. Lecz prawda jest taka, że źródło Miłości jest jedno – to Bóg. Nasz Łączny Najwyższy Potencjał zgromadzony przez całą ludzkość przez wszystkie czasy – przeszłe i przyszłe. Bóg. Oto prawdziwe źródło Miłości. I gdy powiedziano: «będziesz miłować bliźniego swego jak siebie samego», to wcześniej powiedziano: «Będziesz miłował Pana Boga swego całym swoim sercem, całą swoją duszą i całym swoim umysłem». Ponieważ aby kochać bliźniego, trzeba przepełnić się tą miłością z Miłości do Boga. Właśnie Miłość do Boga jest źródłem wszelkiej miłości. I nie chodzi tu o moralny obowiązek wobec Boga, nie. Bóg niczego od nas nie potrzebuje, Bóg niczego nie potrzebuje. Chodzi o to, że wszelka Miłość pochodzi od Boga, nawet ta,
którą kochamy Jego Samego. Po prostu Boga kochać jest łatwo. Sama dusza – o ile tylko nie zatraciliśmy jej doszczętnie w ziemskiej krzątaninie – sama nasza dusza kocha Boga jako swoje Źródło. Boga kochać jest łatwo. Dusza rozpoznaje Go po pierwszym Żywym Słowie, po pierwszym dźwięku Głosu, który słyszy w sobie samej echem własnej Boskiej Istoty. Słowo Boga rodzi w Tobie Miłość do Niego. Dlatego powiedziano: «Nie samym tylko chlebem żyje człowiek, lecz każdym Słowem, które pochodzi z ust Pana». Właśnie dlatego tak ważny jest Wewnętrzny Dialog z Bogiem – z niego zapala się w Tobie prawdziwa Miłość. A z tej Miłości bierze się wszystko inne – dusza się raduje, duch weseli, Energią Życia, tą Boską Siłą, przepełnia się cała Twoja istota, uzdrawia się ciało, odnawia się integralność świadomości, odchodzą wątpliwości, powraca moc woli, spełniają się pragnienia, napełniają się wszystkie sfery Twojego życia, układają się relacje z otoczeniem, albowiem Ty Sam stajesz się dla nich kanałem bezgranicznej Miłości, otwierają się talenty, rozjaśnia się umysł, objawia się Prawda, a w Niej – Twoje przeznaczenie i sam sens Życia. Miłość do Boga – oto prawdziwe źródło i początek Miłości. Lecz nawet tę Miłość daje nam Samo Źródło, Sam Bóg. Dlatego, aby otworzyć w sobie tę Miłość, aby uruchomić Jej strumień, w Wewnętrznym Dialogu zwracamy się do Boga z prośbą: – Panie, naucz mnie kochać Ciebie całym sercem, całą duszą i całym umysłem moim, napełnij mnie Swoją
Miłością, Miłością do Ciebie. Nie opuszczaj mnie, Panie Boże mój! I gdy Bóg odpowie Ci: Kocham Cię, Jesteśmy Jednym, jesteś doskonały w Moich oczach i nigdy nie byłeś sam. – Gdy Bóg odpowie Ci od wewnątrz, będziesz wiedzieć na pewno, że to On, albowiem serce Twoje zadrży, a dusza zacznie ożywać i w oczach pojawią się łzy. Płakać od Słowa Żywego, od Słowa Bożego w Tobie – to normalne, to dobrze. To znaczy, że dusza jest żywa i się oczyszcza. Źle, jeśli nic nie poczujesz w odpowiedzi na swoją prośbę. Wtedy trzeba zabrać się do dzieła na poważnie – oczyścić ciało, umysł i modlić się do Boga o powrót Twojej duszy – post, wstrzemięźliwość, modlitwa. Modlitwa po raz pierwszy, dopóki Bóg Ci nie odpowie – choćby słabym sygnałem w ciele – a następnie 50 razy dziennie, co 10–15 minut, z dowolnym pytaniem, lecz przede wszystkim: «naucz, pomóż uświadomić sobie, uzdrów mój umysł i moją duszę». «Naucz, Panie, być twórcą, świadomym twórcą swojej rzeczywistości». «Pomóż uświadomić sobie, Panie, w jakim celu, czym i jak tworzę to w swoim życiu – jakimi wierzeniami, pragnieniami, jakimi uczuciami i myślami». «Uzdrów, Panie, te wierzenia i te wątpliwości, te pragnienia i te uczucia, pomóż mi zdyscyplinować mój umysł i myśleć z Miłości, Miłością i dla Miłości», «Naucz, Panie, żyć tak, aby Życie we mnie pomnażało się!». I gdy będziesz wciąż na nowo pytać, uściślać, prosić – Bóg będzie Ci odpowiadać – wciąż na nowo – i Ty znów i znów będziesz czuć Jego Żywą Obecność w sobie: przypływ sił, energii, samej Miłości. I nie będziesz wątpić w te odpowiedzi, będziesz wiedzieć, że to
Prawda i że Ona jest – Żywa. I od Niej, od tej Żywej Prawdy, i Ty Sam staniesz się Żywy. Miłość ożywia, dosłownie wskrzesza Cię do Życia. Te odpowiedzi mogą być bardzo proste, wręcz banalne. Mógłbyś przeczytać coś podobnego lub usłyszeć od kogoś setki razy. Lecz to zawsze pozostawało jedynie informacją, nie przenikając głębiej Twojego umysłu, gdzie może żyć mnóstwo różnych opinii, wątpliwości na ten temat. Lecz gdy przemawia do Ciebie Sama Miłość, już więcej nie wątpisz, to jest Prawda i wbudowuje się w Twoją świadomość jako kamień węgielny, jako trwały fundament, na którym można już budować dom Twojej świadomości – ze wszystkimi pozostałymi piętrami. To zmienia Twoją Wiarę, zmienia Twoje przekonania, zmienia Twoje pragnienia, zmienia Twoje uczucia, Twoje myśli i sam sposób myślenia. Stajesz się inny. Prawdziwy. Stajesz się Sobą Samym. I to dzieje się nie tylko na poziomie subtelnym, duchowym. Na poziomie fizjologicznym Twoje połączenia neuronalne przebudowują się, cały kwadrylion (1 000 000 000 000 000) połączeń neuronalnych w Twojej głowie i Twoim ciele przebudowuje się pod wpływem Miłości i Prawdy, napełniających Cię od wewnątrz od Boga. I dzieje się to bardzo szybko. Zmieniasz się diametralnie w ciągu zaledwie dwóch, trzech tygodni, w ciągu paru miesięcy – nie do poznania. A w ciągu trzech i pół roku stajesz się absolutnie nowym człowiekiem. Stary człowiek w Tobie umarł. Zmartwychwstał nowy człowiek. Z Miłości, z Żywego Słowa Boga wewnątrz Ciebie stajesz się Sobą Prawdziwym. I czujesz to – całym sercem, całą duszą, całym swoim umysłem i
całym ciałem. Rodzisz się na obraz Boga w Komunii Chrystusowej, a stajesz się na Jego podobieństwo w Wewnętrznym Dialogu z Nim. To właśnie jest przebóstwienie. I tak można żyć Wieczność. I tylko tak można żyć Wieczność. Oto kilka kroków-narzędzi, które pomogą Ci na tej drodze, drodze przebóstwienia: 1. Uznanie wewnętrznej prawdy. Prawda łączy nas w jednolitą całość z tworzoną przez nas rzeczywistością. Kłamstwo rozdziela. Było w nas ukrytych wiele sprzeczności i wiele wewnętrznego kłamstwa, (prze)grzechów wobec naszej prawdziwej natury. Dlatego nie potrafiliśmy w pełni ani niczego stworzyć świadomie, ani naprawić jako twórcy. Nie było wewnętrznej spójności. Łabędź, rak i szczupak zawsze ciągnęli w różne strony. Prawda wyzwala nas z tego kłamstwa i przywraca wewnętrzną integralność oraz jedność z rzeczywistością jako z własnym stworzeniem. Lecz Prawda bywa nieprzyjemna, brzydka, bolesna i często podświadomie się przed nią bronimy, dlatego aby ją uznać, ujrzeć taką, jaka jest, wymagana jest Obecność Boga wewnątrz, dlatego wszystko zaczyna się od Komunii z Boską Świadomością, Chrystusowej Komunii, z Jego Prawdy objawia się całe wewnętrzne kłamstwo. A ponadto potrzebna jest szczerość z samym sobą. Uznać kłamstwo, przyjąć Prawdę, napełnić się Prawdą od Boga. Prawda – to taka prawda, która napełnia Cię Miłością, pomnaża Życie.
2. Ogłoś wolę.. Oto uznałeś prawdę, na przykład, że Miłości nie ma. Teraz ogłoś swoją wolę, Wolę Twórcy, co do tego, jak chcesz, aby się stało. «Ogłaszam swoją wolę, ja
napełniam się Miłością właśnie teraz (Panie, pomóż mi w tym)». I obserwuj. Następnie otworzy się droga, która Cię do tego doprowadzi. Być może trzeba będzie jeszcze nie raz powrócić do uznania wewnętrznej prawdy, wiele uświadomić sobie i na nowo przewartościować w swoim życiu, wiele zmienić. Lecz to jest droga i trzeba ją przejść. Poprzez ogłoszenie Twojej woli droga się otwiera, idź nią.
3. Zbadaj sprzeczne pragnienia. Wszystko stwarza się według Twoich pragnień. Według Twoich prawdziwych (nie zawsze uświadamianych) pragnień. Zapytaj Boga w Wewnętrznym Dialogu: po co chcę, aby było tak, jak jest? Na przykład: «Panie, po co chcę nie czuć Miłości?». Na światło dzienne może wyjść wiele odpowiedzi – od «lęku przed bólem» do «wtedy trzeba będzie zmienić swoje życie». Uświadomienie sobie sprzecznych pragnień samo w sobie już zaczyna je uzgadniać – tak działa Boska Świadomość w Tobie, w której wziąłeś udział w akcie Komunii (Samokomunii). Lecz można wzmocnić ten proces prośbą do Boga o zharmonizowanie tych sprzecznych pragnień i wbudowanie w Twoją świadomość «nowego trzeciego» dla każdej pary sprzeczności. Aby zamiast «albo-albo» powstało «i-i». Jeśli chodzi o lęki, tu nie trzeba szukać «nowego trzeciego» – po prostu proś Boga o uzdrowienie ich w Tobie. Bez Boga lęki blokują Miłość, Bóg przekształca je w paliwo Miłości. Dlatego święci ojcowie często powiadają, że Bojaźń Boża jest początkiem Miłości. W rezultacie powinieneś być wolny od wszelkich lęków. Strach to nie norma. Strach to odstępstwo od Boskiej natury.
4. Obserwuj uczucia. Zapytaj siebie: «A co ja naprawdę teraz czuję?». Obserwuj w sercu, w ciele, w duszy. Wsłuchaj się w uczucia. Obserwuj je. Poproś Boga o pomoc w skupieniu uwagi na uczuciach, jeśli nie masz takiego nawyku lub jeśli te uczucia są dla Ciebie nieprzyjemne (wstyd, wina, strach, żal, rozdrażnienie, niepokój). Nie odwracaj od nich wewnętrznego wzroku, nawet jeśli te uczucia są skrajnie bolesne. To nie potrwa długo. Przy tym obserwuj je jako coś wyodrębnionego od Ciebie: czujesz, ale Ty – nie jesteś tymi uczuciami. Obserwując w sobie same uczucia, bez zbędnych analiz, przekazujesz im energię Miłości, która jest w Tobie domyślnie – od Boga od momentu Boskiej Komunii – i z tej energii, przekazywanej kanałem Twojej uwagi, następuje podniesienie częstotliwości wibracyjnej tych uczuć, ich jakość wzrasta wprost na oczach – w kierunku wektora, który wyznacza Sama Miłość. Twoje uczucia to ciągłe spektrum, tęcza Miłości wewnątrz Ciebie, a «negatywnym» uczuciom po prostu brakowało energii, by świecić jaśniej i stać się przyjemniejszymi. Zdumiejesz się, jak szybko dokonuje się przemienienie tych uczuć! Tylko nie zatrzymuj się «na osiągniętym», gdy «ulży». Obserwuj je nadal aż do Miłości i Wdzięczności – wobec Boga za samą możliwość czucia. Uczucia świadczą o tym, że jesteś – Żywy. Żyć oznacza Czuć.
5. Wierz. Zatrzymaj się. Przemyśl krytycznie, w co naprawdę wierzysz. To jest dokładnie to, co się z Tobą dzieje, to jest to, czym zajęte są Twoje myśli, Twoje czyny i Twój czas. Czy to na pewno to, czego tak naprawdę chciałeś od swojego życia?
A w co chciałbyś wierzyć? Jak chciałbyś żyć? Co czuć? Czemu się poświęcić? Chcesz Miłości i Cudu? Obfitości? Odkrycia swojego unikalnego Talentu? Dlaczego więc wierzysz w pieniądze i władzę, w nielubianą pracę, «obiektywną rzeczywistość» i długi? Poproś Boga o zmianę Twoich wierzeń i przekonań, świadomy wybór wiary otwiera przed Tobą nowe możliwości. Przypuśćmy, że jesteś «Bogu dzięki ateistą» i «nie wierzysz w nic takiego». Wtedy po prostu załóż na sekundę, że «coś takiego» jest możliwe. Cud jest możliwy. Miłość jest możliwa. Bóg jest możliwy. Być może to właśnie Twoja świadomość, Twoje wierzenia i Twoje pragnienia są odpowiedzialne za Twoją rzeczywistość. Możliwe? Możliwe. Oto i nauka mówi, że możliwe! Nawet sekundowe dopuszczenie nowej wiary uchyla przed Tobą «szczelinę możliwości», w którą zaczyna wpływać nowa rzeczywistość. Przyjmij to jako dar. A potem nie zapomnij podziękować Bogu. W sobie.
6. Ceń. Wszystkie pragnienia już się spełniły. Pragnienia same siebie spełniają. W naszym świecie jest tylko to, czego naprawdę pragniemy. Wartość – to pragnienie przedłużone w czasie. W moim świecie trwałe jest tylko to, co naprawdę cenię. Dlatego uznaję, że to (Miłość) jest dla mnie cenne i proszę Boga o wyhodowanie we mnie poczucia wartości Miłości, samej umiejętności cenienia. I pierwsza lekcja: Wartość – to Uwaga. Gdzie uwaga, tam energia; gdzie uwaga – to i rośnie. Jeśli cenisz Miłość ponad wszystko, poświęcaj Jej pierwszorzędną uwagę.
«Chcesz pomnożyć Miłość w swoim sercu – nie odrywaj od Niej oczu».
7. Włączaj uważność. Świadomość Twórcy. Praktykuj przywracanie sobie woli, siły i odpowiedzialności Twórcy za swój stan, za swoje życie, za swoją rzeczywistość i swoją Boską grę. Nie czujesz Miłości? Ogłoś wolę: «Przywracam sobie moją wolę stwarzania moich uczuć i mojej rzeczywistości według mojego świadomego wyboru. Przywracam sobie siłę i odpowiedzialność twórcy za mój stan. Przywracam sobie siłę i odpowiedzialność twórcy za moje życie. Przywracam sobie siłę i odpowiedzialność twórcy za moją rzeczywistość. Przywracam sobie siłę i odpowiedzialność twórcy za moją Boską grę w ramach Gry Jedynego Boga. Amen». I obserwuj, jak rzeczywistość zacznie się zmieniać, uczucia jaśnieją, umysł się rozjaśnia. Teraz wiesz, co robić. Być może trzeba uznać prawdę przed Bogiem, ogłosić wolę. «Nie czuję teraz Miłości, Panie, (i z tego powodu czuję się źle, wszak cenię Miłość ponad wszystko), lecz przyjmuję odpowiedzialność za moje uczucia i ogłaszam swoją wolę przywrócenia Miłości w moim sercu, bardzo tego pragnę i uwalniam wszelkie lęki oraz myślokształty i pragnienia, które blokowały we mnie Miłość, wybieram Miłość do Boga! (Panie, naucz mnie kochać Ciebie prawdziwie, oczyść serce moje i duszę, i ciało, i umysł dla Miłości, napełnij mnie Twoją Miłością, wskrześ mnie do Życia prawdziwego, do Miłości! Amen). Co powinienem w związku z tym uświadomić sobie, Panie, właśnie teraz?». I wsłuchuj się w odpowiedzi od Boga, ogłaszaj wolę na podstawie ich zrozumienia, podejmuj
decyzje, zmieniaj swoje życie wprost w danym momencie – podejmuj niezbędne działania, wykonuj telefony, zmieniaj ustalenia, odpuszczaj długi i zobowiązania, przywracaj wolność sobie i innym, utwierdzaj się w wierze, uwalniaj wątpliwości, dawaj Miłość…
8. Kochaj. Nie ma nic głupszego – czekać na coś i nie zacząć tym być już teraz. Więc zacznij kochać. Właśnie teraz. Miłość jest ponad wszystko, a być Miłością – to znaczy być Jej kanałem, to znaczy wylewać Miłość na bliźnich. Jak? Zapytaj Boga w Wewnętrznym Dialogu. Uwagą, troską, banalnymi pytaniami: Jak się masz? Co czujesz? W czym mogę ci pomóc? Wiedz, że cię kocham. Pamiętaj, że Bóg jest w Tobie i zawsze odpowiada na Twoje pierwsze zawołanie. Weź się w garść! (Z uśmiechem) Przecież jesteś twórcą!, w kim więc leży przyczyna?». Pomódl się za drugiego. To najwspanialszy rodzaj modlitwy. On najbardziej podoba się Bogu. Pomódl się za drugiego – poproś Boga, by dał mu tyle Miłości, ile jest teraz gotów przyjąć, a natychmiast poczujesz tę Miłość w sobie. Częściej ogłaszaj wolę otwarcia swojego serca i napełnienia ze Źródła. «Ogłaszam swoją wolę: otwieram moje serce na Miłość. Napełniam się Boską Miłością z mojego wewnętrznego źródła w sercu moim jako projekcji i przedłużenia naszego Jedynego Źródła Życia we mnie. Obserwuję, jak Energia Miłości światłem wypełnia całą moją istotę, oczyszczając moją duszę, moje ciało, całą moją świadomość i podnosząc mnie do poziomu wibracji Wdzięczności, Bezwarunkowej Miłości i Nieoceniającej Akceptacji. Z wdzięcznością
odpuszczam wszystko, co we mnie blokowało Miłość, i wszystkich, którzy za tym stali. Od tej chwili nie potrzebuję już was, albowiem mam bezpośrednią relację z Bogiem, Źródłem Miłości we mnie, i napełniam się bezpośrednio ze Źródła, a wszystkim pozostałym daję prawo do napełniania się bezpośrednio z Jedynego Źródła; od nikogo nie pobieram energii i nikogo nie karmię swoją. Rozwiązuję wszelkie umowy i zobowiązania, karmiczne kontrakty i więzi, przywracam wolność sobie i wszystkim, z którymi byłem związany tymi umowami. Uznaję je za wypełnione, albowiem doprowadziły mnie do ich najwyższego celu – do Miłości. Amen». I obserwuj Miłość. Nie odrywaj od Niej wzroku.
9. Mów Prawdę. Włączaj Wewnętrzny Dialog. Prawda napełnia Miłością. To fakt. Albowiem prawda pochodzi od Boga, ze Źródła. Chcesz Miłości – przejaw Prawdę. Ogłoś na głos swoją wewnętrzną prawdę, którą Bóg objawia się przez Ciebie właśnie teraz. Mów Prawdę. – Panie, przemawiaj przeze mnie!
Porozmawiaj ze swoją duszą. «Duszo moja, czego pragniesz?». Zapytaj Ducha: «Duchu mój, jak mogę dać to mojej duszy właśnie teraz?». I działaj. Przejaw to. Życie – to zawsze tu i teraz. Tu i teraz. Nie odkładaj. Ogłoś swoją wewnętrzną prawdę w swoich mediach społecznościowych. Dla kogoś może się to stać właśnie teraz prawdziwym ratunkiem, łykiem Żywej Wody na pustyni bezdusznej rutyny! Przejaw Prawdę, a to pomnoży Miłość w Tobie i w świecie właśnie teraz. «Panie, co powinienem uświadomić sobie właśnie teraz?
W czym jest moja prawda? Przypomnij mi, Panie! Pomóż mi ogłosić ją otwarcie i bez wstydu! Amen». Mówienie Prawdy – to największy przejaw Miłości. Ponieważ Prawda – to Miłość. Miłość – to Prawda.
10. Przejaw swój talent, dar, który pochodzi od Boga. Mówienie Prawdy – to talent. Dar od Boga. Lecz istnieje jeszcze mnóstwo, nieprzeliczone mnóstwo talentów, które pomnaża się każdego dnia dzięki coraz to nowym twórcom przebudzonym do Życia Wiecznego z coraz to nowymi talentami, jakich nigdy wcześniej nie było i jakich nie znajdziesz w klasyfikacji zawodów. Dowiedz się w Wewnętrznym Dialogu z Bogiem, jaki jest Twój dar i jak możesz zacząć go przejawiać właśnie teraz. Być może to nic takiego nowego. Być może to coś, co zawsze o sobie wiedziałeś. Lecz Miłość – to energia, a energia – to ruch, i aby Miłość w Tobie była żywym strumieniem – trzeba wylewać Ją nieustannie – wylewać Ją – darmo. Boskim darem. Za darmo. Nie czekaj, aż Ci za niego zapłacą. Nie próbuj monetyzować swojego talentu. Wszystkie Twoje pragnienia, wszystkie Twoje potrzeby i tak są zabezpieczone przez Boga (jeśli oczywiście Go znasz), wszystkie Twoje pragnienia już są spełnione, i niech Twoja lewa ręka (brać) nic nie wie o tym, co czyni prawa (dawać). Dawaj bez miary, po prostu po to, by przepuszczać przez siebie ten strumień Miłości, a bierz, nie pytając, czy jesteś tego godzien, czy zasługujesz, wszak wszystko, co dajesz – jest od Boga, a wszystko, co bierzesz, nawet przez ludzi – i tak pochodzi od Niego. Więc śmiało się przejawiaj, pokaż światu swój talent – robisz to dla Siebie, a nie dla świata, dla Miłości, dla
Rozkoszy. Nie znasz swojego talentu? Wymódl go u Pana. Wszelkie talenty pochodzą od Niego. Talent w Tobie – to Nasz Łączny Zbiorowy Potencjał, wyrażony w tej unikalnej formie, która jest teraz potrzebna Całości i która może objawić się tylko przez Ciebie dzięki wszystkim Twoim wyborom, całemu Twojemu doświadczeniu i całej drodze przebytej w życiu.
11. Miłość – to My. Pomódl się za wszystkich. Miłość – to nie ja, Miłość – to zawsze My. Nawet Bóg potrzebuje nas, nawet On potrzebował podzielić Siebie na mnóstwo cząstek – w nas, aby zaistniała Miłość. Gdy czujesz, że Miłości nie wystarcza, pomódl się za Nas wszystkich, aby u Nas wszystkich zaistniała Miłość, abyśmy Wszyscy odnaleźli swoje Szczęście. Modlitwa za innych, a szczególnie modlitwa za wszystkich – to niezwykle potężne narzędzie otwierania serca i pomnażania Miłości na Planecie. A zatem i w Twoim sercu. «Panie, napełnij Nas wszystkich Swoją Miłością, naucz Nas kochać Ciebie całym sercem, całą duszą i całym Naszym umysłem, naucz Nas kochać się wzajemnie i przez to pomnażaj Swoją Miłość w Nas, albowiem to Najwyższa Rozkosz – kochać. Obdarz Nas wszystkich talentami, Panie. Obudź Nas do Życia Wiecznego, bez względu na to, jak mocno byśmy spali i z jakich wyżyn Twojego Ducha byśmy upadli, wyrzekłszy się Ciebie przez bezmyślność, zapomniawszy o Miłości i zdradziwszy w tym samych siebie. Wyzwól Nas ze wszystkich Naszych
wzajemnych długów i zobowiązań, którymi przez naszą nieświadomość obrośliśmy, zapomniawszy, że wszystko pochodzi od Ciebie, Panie, i wszystko według naszych pragnień i wiary się stwarza. Uzdrów Naszą Zbiorową Świadomość, Panie, wybaw od zwodniczego szablonu postrzegania, napełnij Nas Swoim Duchem na nowo, naucz nas być świadomymi twórcami Naszej Zbiorowej Rzeczywistości, uzdrów i oczyść Naszą Jedną Duszę, Panie, i napełnij Ją Miłością. Albowiem Jesteśmy Twoimi dziećmi, Ojcze. Nauczże Nas być bogami. Amen»
12. Jedność i Przemienienie poprzez Komunię Jedynego. Do tej pory zwracaliśmy się w Wewnętrznym Dialogu do Pana Naszego Jezusa Chrystusa. Lecz zadaniem Jezusa jest przygotować nas, nasz umysł, naszą duszę, nasze serce – nasze wierzenia, pragnienia, uczucia i myśli – i doprowadzić nas do Jedynego Boga Ojca-Matki. Abyśmy Miłością Jedynego rozszerzyli się do Miłości ku wszelkiemu stworzeniu, ku wszystkiemu, co kiedykolwiek było, jest i będzie. Tak stajemy się Jednością, Jednym My, Jednością wielości objawionego przez Nas Boga, a Sama Miłość w Nas rozszerza się i wznosi do Bojaźni i Uwielbienia przed Jedynym Bogiem Duchem-Ojcem-Matką w Jedności z nieobjawionym. Jedyny – to Wszystko i Nic. Cały Byt objawiony na wszystkich poziomach Wszechstworzenia i wszystko, co Nieobjawione, Wielka Pustka, Wielkie Łono Jedynej Matki, Potencjał wszystkiego.
źródło: Радомир · «Причастие Любви»
WEBREATH · 11:11
«In every moment lies an opportunity to thank God for His infinite gift» — Communion of Love 2
Breath is one for all: everyone lives by it, whoever they are and whatever they believe. Every day at 11:11 local time people stop for sixty seconds, breathe, and thank GOD for the breath — each in their own words, each within themselves. In that minute we are One Breath.
WEBREATH — the Minute at 11:11, your own local time — we are One Breath